czwartek, 31 stycznia 2008

Recydywa

Czyli ... oops I did it again! Zielono - błękitny, limonkowo - turkusowy i pochodne - te schematy ciągną się za mną od dawna i póki takie MME czy Kelly Panacci będą wypuszczać piękne papiery - dopóty mają we mnie fankę w kwestii tych kolorów :) A tak serio - fajnie jest zrobić coś świeżego jak sałata, czy szczypiorek na wiosnę :) kiedy za oknem niemrawo :/
Kolejna próba z cyklu " pracuję z jaskrawościami" :) Bardzo prosta próba.
Papiery od Kelly Panacci z kolekcji Best Friends i Two-of-a-Kind plus kwiatki Prima i parę innych drobiazgów... na bazie mdf-owej zawieszki na klamkę.
Inną nową zawieszkę można zobaczyć TUTAJ, będzie więcej :)

p.s. Wesołego Pączka ! ;) I niech Wam nie idzie w boczki, chyba, że tak ma być ;)

środa, 30 stycznia 2008

Akcja protestacyjna

Zimie smętnej, bez śniegu i mrozu - mówimy NIE i niechże lepiej już nadejdzie długo oczekiwana wiosna :) Ekhm... w styczniu? ;) Czemu nie... nie pogniewałabym się, chlapa i błocko dobija nie mniej skutecznie niż pęknięty Magik ;) Tropimy wiosnę, jednocześnie odganiając zimę.
Instrukcja: Jak odgonić zimę:
1. trzeba mieć obowiązkowy patyk_do_odganiania
2.
wiosenne w barwach odzienie :D
Proszę nie regulować monitorów - tak, tak Róża też czasem występuję w różowo - zielonej wersji ;) Skaza matki - scrapbookerki ;)
Tyle dobrego na dziś, jak nie można o czymś pisać, bo nie skończone, bo za wcześnie, bo jeszcze zdjęć brakuje - zawsze warto o pogodzie ;)
Zmykam do pracy zostawiając obrazek instruktażowy "jak odganiać zimę" i coś pełnego energii do posłuchania (głośniki prawie na maxa!) ----> Aretha Franklin & Blues Brothers! :)




czwartek, 24 stycznia 2008

Mikro wspominanie

Przetrząsamy ostatnio z szanownym Niemężem komputer, archiwalne płyty i karty i odnajdujemy masę dawno nie oglądanych zdjęć. Ba, nawet nie wywoływanych zdjęć. Troszkę zapomnianych, troszkę potraktowanych po macoszemu... I tak nam się okropnie żal zrobiło, że tyle fajowych momentów siedzi gdzieś tam w odmętach przeróżnych nośników. Z drugiej strony... skąd wziąć czas na scrapnięcie tego wszystkiego??? Takie porządne scrapnięcie, w jeden wielki album... Się nie da. Nie teraz. Może na starość??? Ale, ale... zawsze coś można zrobić. Postanowiliśmy wybrać zdjęcia Róży, które nam się szczególnie fajnie kojarzą, ważne, mniej ważne, ładne, pozowane, spontaniczne, nieostre, nieudane, dziwne, różne, różniaste... Istotne, aby łączyło je jedno - parę fotek z jednej sesji. I takie małe sesje, krótkie serie zdjęć, wręcz reportażowo pstrykane - postanowiliśmy pozamykać w odpowiednio małych formach. A mikro 10 x 10 świetnie się do tego nadaje :) Dziś zalążek kolekcji - Pierwsza Jesień Róży. Przewrotnie - w świeżych, jasnych barwach, zamiast jesiennych rudości. W wolnych chwilach będę robiła kolejne mikruski, które zamierzamy składować w pudełkach oznaczonych rocznikami. Fakt, że wszystkie będą tego samego rozmiaru ułatwi przechowywanie :) No i tak sobie to wymyśliłam, Niemąż żywo poparł i mam kolejny punkcik na liście "to do" ;) Zajawka pod spodem, a więcej zdjęć, jak zwykle w mojej galerii .


wtorek, 22 stycznia 2008

Blisko, coraz bliżej...

{Pamiętam polski serial, o takim tytule ;-)}, ale nie o tym dziś mowa. Taki tytuł roboczy ( bo właściwego nie ma - ze względów koncepcyjno - estetycznych) nosi nowy scrap ze mną i Różą.
W rolach głównych udział wzięli: metalowy border, który potraktowałam białą akrylówką, a który to border musiał odleżeć swoje (ponad 1,5 roku) aby dało się na niego spojrzeć świeżym okiem i zacząć używać zgodnie z przeznaczeniem, tona dżetów, koronki, oraz zwyczajne scrapowe gadżety czyli papier, naklejki i stemple ;-) To takie małe preludium do zbliżających się Walentynek ;)

niedziela, 20 stycznia 2008

Chillout

Zwalniam. Ale tylko odrobinę, tak do setki, nie da rady więcej ;-) Sporo się dzieje, ale dzieje się dobrze, ciepło i chciałoby się rzecz - "chwilo trwaj". Niech trwa. W "międzyczasie" - bo się tak utarło, że to jedyny okres czasu - ten międzyczas - w którym udaje mi się ostatnio coś wykraftować - powstały kartki na Dzień Babci i Dzień Dziadka (pamiętaliście, hę?), których kawałki pokażę TU, a więcej jest TUTAJ, natomiast nota materiałoznawcza znajduje się TUTAJ. Pozory mówią, że niewiele ostatnio rękodziełam, ale pozory mylą, staram się jak mogę wyrobić normę narzuconą przez Beatę :D We właściwym czasie pokażę coś więcej. Cały czas stempluję, nie mogąc przestać - ostatnio w użytku 360 Degrees by Kelly Panacci, ponieważ obsesja okręgu nadal u mnie trwa. :)))
W niedzielny wieczór nic więcej nie napiszę :D
Zostawiam jeszcze coś naprawdę dobrego do posłuchania - Incognito. Chciałam live, ale teledysk jest taki fajny, ciepły... Z dedykacją dla złośnika, co dziś szampanił ;)
Udanego początku tygodnia!


wtorek, 8 stycznia 2008

Plus i minus daje...

Plus. Oczywiście, że plus! Rozpoczęłam wypełnianie noworocznych scrappostanowień, a jednym z nich była "praca z mocnymi kolorami, jaskrawe zestawienia kolorystyczne", najlepiej z nielubianymi kolorami, w ramach walki z zaszufladkowaniem :D To postanowienie. Natomiast spontanicznym wyzwaniem było hasło "wrzosowa limonka", które sobie z Beatą umyśliłyśmy naprędce. Do wszystkiego, co nosi znamiona fiolecizny zaczęłam się już jakiś czas temu przekonywać i właściwie ukułam domorosłą teorię, a mianowicie: "kolor znienawidzony wespół z uwielbianym dają dobry efekt". Limonkę uwielbiam, więc się zgadza. Tym sposobem - plus i minus daje plus, a nawet dwa plusy, bo przypomniało mi się, że w scrapszafie zalegają nieużywane cekiny :D Zapraszam na dwa nowe scrapy:

czwartek, 3 stycznia 2008

Na nowe pomysły

Scrapnęłam sobie notatnik, do zapisywania nowych pomysłów, szkiców i innych rzeczy, które przebiegają przez głowę niczym mysza i czasem potrafią bezczelnie umknąć uwadze. W kolorach avatara - całkiem innych niż moje ostatnie prace :) Jakoś tak wyszło. Avatar stary jest, kompletnie do wymiany, ale mam nowy notes :) Oby wszystko to co w nim naskrobię ujrzało światło dzienne w postaci scrapowych prac. I nie tylko ;)

Pierwszy krok w 2008

Wreszcie przytuptałam do siebie! Witam Was ciepło w Nowym 2008 Roku :) Mam nadzieję, że Święta upłynęły Wam spokojnie a Sylwester wręcz przeciwnie ;) U mnie - troszkę odpoczynku i spokoju, odrobinę podróżowania, ciut zabawy i wreszcie lądowanie w Nowym Roku z kieszeniami pełnymi nowych pomysłów i planów. Oby się spełniły - i mnie i Wam równie szybko i dokładnie! :)
Tymczasem na dobry początek pokażę coś zaległego, coś w zimowych kolorach i coś chłopięcego -obrazek 20 x 20 cm z uroczym Wiktorem :) Ukwieciłam tego słodkiego gościa, ale mam nadzieję, że nie ma mi tego za złe ;-).

LinkWithin

.