piątek, 27 czerwca 2008

W przerwie...

na kawę, bardzo późno_wieczorną kawę, powstały bardzo spontanicznie dwa tagi, które mogą służyć za brelok, za zakładkę do książki, za... cokolwiek do "mania". Romantycznie i różano, dla mnie i drugiej takiej, co to takie klimaty lubi, a przynajmniej się do tego przyznaje :)
Grubą, zagruntowaną tekturę zdekupażowałam (Zosiu wybacz :D) cudnymi serwetkami od IHR projektu Cath Kidston, której róże mam na tapecie od hohoho a może i dłużej i marzę o tonach tego typu tkanin, może wówczas wróciłabym gorliwiej do szycia. :D Spodnią warstwą jest serwetka z wzorem słodkościowej krateczki, na to róże, dodatkowo - mini cytaty, kompletnie wyrwane z kontekstu i prawie dosłownie - bo jednak wycięte z pewnej bardzo starej książki, którą mam szczęśliwie w 2 egzemplarzach - do jednej wracam czytając, do drugiej wydzierając kartki do przetworzenia w pracach.
Księżniczka i pół królestwa temu - kto zgadnie z jakiej to knigi fragmenty ;-)
Całość szkliwiłam, co trudno było mi dziś uchwycić na zdjęciach, możliwe, że innym razem się uda i podmienię :)

środa, 25 czerwca 2008

Wędrująco...

Wprawdzie mój album wędrujący z edycji, w której wzięłam udział prawie rok temu na forum scrappasion - jeszcze wędruje, zatem powinnam cierpliwie czekać aż wróci, jednak jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Beatkę do innej edycji wędrujących albumów i zgodziłam się ;) Pomysł polegał na tym, aby osoby skupiające się wokół Cafeart lub sympatyzujące z artystycznym portalem wymieniły się wpisami w swoich pamiętnikach. Znakomita część tej grupy dokonała pierwszej prezentacji i wymiany albumami jakiś czas temu osobiście, podczas Zlotu Scrapowego, a skoro mnie przy tym nie było - pokażę tutaj kawałeczek mojego albumu :) Środek zostawiam jako niespodziankę dla wtajemniczonych w zabawę :) Album powstał na bazie torebek papierowych, jest niewielki, ale w zamian ma sporo kieszonek ;) więc pojemny. Temat także pozostawiam nieodkryty, niechże jakiś element zaskoczenia pozostanie :)

poniedziałek, 23 czerwca 2008

{Scrapnij mnie!} 2

Jakiś czas temu powstał kolejny scrap w ramach wyzwania, które podjęłyśmy z Beatą, a które to wyzwanie kryje się pod wszystko-mówiącym tytułem "Scrapnij Mnie!"
Zdjęcia "obrabiałam" samodzielnie, chciałam je mocno wyostrzyć i "wybielić", efekt okazał się zadowalający na tyle, że spokojnie mogłam umieścić Nikodema wśród pastelowych dodatków :D
Kwiatków miało nie być, ale jakimś cudem same się tu wepchnęły, usadowiły i zostały na dobre, po namyśle stwierdzając, że kwiaty pasują każdemu, a Nik już był nie raz ukwiecony, więc nic mu nie zaszkodzi ;)
Nadal kropkuję w trójwymiarze, tym razem jednak pokusiłam się o próbę troszkę innego kropkowania, mniej precyzyjnego, a bardziej swawolnego, co okazało się świetnym eksperymentem i prowadząc tubkę niczym długopis i pozwalając farbce kapać w mniejsze i większe, a nawet czasem połączone ze sobą kropki - miałam niezłą frajdę i spodobało mi się bardzo :)
Dociekliwych i "materialistów" zapraszam do kuchni na notkę materiałoznawczą, a tutaj i teraz - już tylko zdjęcia:

piątek, 20 czerwca 2008

Róża Pawikowa By Eight!

Jakiś czas temu pisałam o wymianie scrapowej/layoutowej czy inaczej nazywając = wymianie twórczej 1. zdjęciami 2. scrapniętymi zdjęciami :) Taką świetną zabawę kontynuujemy ja i Asia - Eight, wówczas pokazałam moje scrapy z Córą Asi -Olgą.
Dziś chciałabym pokazać niesamowitego scrapa, scrapa, jakiego Róża jeszcze nie miała, scrapa, który jest tak inny niż moje prace i jednocześnie tak rewelacyjny, mocno inspirujący i ... i... ma tyyyyle warstw, postarzeń, pomiętoleń, szwów, darcia, malowania i przede wszystkim - skomponowany z najtrudniejszym zdjęciem, jakie miałam :D Scrap przez wielkie S :)
Ok, przyznam się - mnie te kolory ze zdjęcia w ogóle nie leżą, trudno byłoby mi zrobić cokolwiek, chyba, że zmieniłabym tonację na b&w ;), a ja strasznie nie lubię robić niczego bez sensu, na przymus; pomyślałam więc - Asi się na pewno uda! Bo zdjęcie jest super, bo Mała na nim taka fajna, i ten pawik i w ogóle...
I co? I nie myliłam się! Wprawdzie "pawik" podobno dręczył i męczył, ale nic to! Asia stworzyła coś niesamowitego!
Dzięki Ci Asiu za Dzieło i za to, że dzięki temu scrapowi znów mogę się czegoś nauczyć :) I za 1 etap naszej wymiany! :D
A teraz uwaga ( zdjęcia pochodzą od Asi/Eight):

czwartek, 19 czerwca 2008

{Relax...}

to taki naciągany nieco temat albumu, który jakiś dłuższy czas temu zrobiłam dla Róży, a który to albumik doczekał się wreszcie sesji. Dlaczego naciągany? Chodziło mi po głowie wielkie "R", R jak Róża i R jak Relaks, a właściwie odpoczynek, zabawa, nieśpieszna, beztroska chwila. Trudno to nazwać relaksem, w odniesieniu do beztroskiego małego dziecka, którego życie to w 99 % jeden wielki relaks :)
Uchwyciłam pstryknięciem parę takich chwil i ostatecznie album jest bez tematu, ale my wiemy o co chodzi ;) - symboliczne "R" znaczyć może wiele... Troszkę krótkich skojarzeń czy refleksji, które przyszły mi do głowy obserwując Ją w zabawie - umieściłam w journalingowych okienkach. Dodałam sporo elementów tekturowych, dużo malowałam, przecierałam, tuszowałam, dźgałam szpikulcem, kropkowałam cienkopisem, wiązałam, stemplowałam stemplami Kelly Panacci "Time Flies" i "Borders 2".
Wszystko miętowe, a może pistacjowe, tak trudno mi określić ten piękny odcień, który ostatnio strasznie polubiłam, do tego stopnia, że zrobiłam spory zapas farby w tym kolorze :)
Zapraszam.

środa, 11 czerwca 2008

Parę detali hurtem

Jakoś mi ostatnio daleko do bloga, daleko do netu i daleko do ślęczenia nad obróbką i zmniejszaniem zdjęć ;) Ale dziś postaram się nadrobić co nieco.
Przede wszystkim dziękuję za odwiedziny, za zostawianie miłego śladu po sobie, bardzo to doceniam, że zaglądacie! Nie jestem może zbyt dobra w rewanżu, ale wierzę, że nie o to chodzi, staram się nadrabiać zaległości wizytowe na blogach, ale nie jest to łatwe! Tyle jest do obejrzenia!
Zatem - jeszcze raz wielkie dzięki :*!

Na początek - dwie kartki w temacie "Macierzyństwo", w których wykorzystałam m.in rub-ons-y Royal & Langnickel oraz szkliwiłam i spękałam primowego kwiatka - eksperyment się udał a efekt strasznie mi się podoba :)


A jako bonus - moja makowa panienka :) Ogród zaskoczył nas pięknymi ogromnymi makami! Szkoda, że już przekwitają :(


Pozdrawiam ciepło!

wtorek, 3 czerwca 2008

Serce...

"Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..."
Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę

Mam nadzieję, że to, co najważniejsze w scrapowej twórczości - magia zaklinania wspomnień w papierowe twory - znajdzie swe miejsce w tym serduszku. Może uszczęśliwi jakąś małą dziewczynkę i jej rodzinę? Mam nadzieję!

Albumik jest skromny, ważne, aby pomieścił zdjęcia, na tagach znajdzie się miejsce na podpisy. Znów wykorzystałam papiery i naklejki z kolekcji Totally You by Kelly Panacci, niektóre z nich podklejając 1,5 mm tekturą, taką samą, jakiej użyłam do zrobienia bazy - połówki serca, znów znany już z mojej galerii schemat kolorów, znów kwiatki, guziczki, znów słodko - czyli wszystko w normie :D
Album czeka na nową właścicielkę :) Wystarczy 20 czerwca 2008 pojechać do Mińska Mazowieckiego, wziąć udział w koncercie charytatywnym dla Patryka i wylicy
tować go podczas aukcji :)



{Home Cookin'}

Pękaty notatnik na letnie przepisy słodkościowe - to wszystko przez wszędobylskie truskawki! Chciałabym powiedzieć, że już mi się przejadły, ale po co przesadzać ?:D
Notatnik ma w środku duuużo sztywnych kartek w linie, a na zewnątrz troszkę kolorowych, sympatycznych dodatków :) Mocno poprzecierany sprawia wrażenie wyblakniętego na słońcu, oprócz postarzania "na ciemno" - to jest ostatnio mój ulubiony sposób na postarzenia, właśnie "na jasno" :) Może to przez tą pogodę?
Notatnik wraz z innymi fantami trafia na aukcję, podczas której odbędzie się licytacja na rzecz cierpiącego na mukowiscydozę - Patryka.

poniedziałek, 2 czerwca 2008

{Miauuuu!}

Głośno Miauczący, bardzo pastelowy komplet zrobiłam dla pewnej przesympatycznej kociary zza Wielkiej Wody :D Między nami Kociarami jest taka niepisana i nie nazwana więź, dzięki której zrobienie skromnego kociego tagbooka na zdjęcia pary kociaków, zawieszki na klamkę do kociego azylu i notesu do torby (oczywiście na zapiski zakupowe dla mruczków) - nie stwarza żadnych, ale to żadnych problemów :D Mój pupil poczeka jeszcze chwilkę na swój album, a dzięki tej tutaj wprawce już wiem jaki mógłby być. Album, nie pupil ;) A to już dużo ;)

Zapraszam na Koci Komplet (dla cierpliwych = dużo zdjęć ;):

Mam SOWę~!

Parę dni temu listonosz nasz niepoprawny zawitał w me progi i wręczył fantastyczną paczuszkę! W paczuszce owej znalazła się SOWA z Cwasiowej rodzinki sowiej! To moja druga sówka w kolekcji, sama jakoś nie bardzo sowio się inspiruję (pewnie szkoda, ale zawsze można nadrobić!)
Cwasiu kochana - PO STOKROć DZIęKUJę za tak uroczego PiF-a!!! :*

Aaa! Jeszcze coś! Niedawno będąc u Agnieszki - doznałam lekkiego zdezorientowania, zobaczyłam mianowicie - prawie moją sowę w prawie moim plenerze :D Mamy więc podobne zdjęcia podobnych PIF-ów. Bo gdzież zrobić zdjęcie sowie, jeśli nie na łonie natury :D Uśmiałam się z tego przypadku :D
A oto Moja Sowa Teofila - jak pisze Cwasia: "...Na pierwszy rzut oka poważna i surowa, ma miękkie serce, lubi tort czekoladowy, grzane wino, długie spacery i zaszywanie się w przytulnym kątku z dobrą książką :)"
:D Całkiem jak ja :D Jeszcze ją zmuszę do scrapowania! Czadowo!

p.s. załączam dodatkowo zbliżenie na ręczne szwy - jestem pod wielkim wrażeniem, którym musiałam się podzielić! Jakie równe i staranne!

LinkWithin

.