piątek, 31 października 2008

Masz ci LO-s!

Słowo się rzekło - jest scrap! Wreeszcie udało mi się wykończyć scrapa na wyzwanie z Anulką. Zadanie nasze polegało na scrapnięciu tego samego zdjęcia, które sobie pstryknęłyśmy w czerwcu, na pikniku w Kawęczynie, w totalnej głupawce i zwariowaniu - pstrykałyśmy zdjęcia "z ręki" i jest to jedno, jedyne najmożliwsze z wszystkich... No tak, troszkę to trwało, ale wiadomo... lepiej późno niż wcale, co się odwlecze to nie uciecze, co ma wisieć, nie utonie itd... :)

Piszecie, że to co ostatnio się u mnie wyprawia to "odmienny stan", taaaa... świadomości :) To wszystko przez to choróbsko i nieuchronnie zbliżająca się pogodowa szarość - raz jest to coś przyszarzonego jak ostatni notes, raz dużo brązu w albumie, a dziś ... dużo kolorów, dla poprawy nastroju i z tęsknoty za ciepłem :) Coś optymistycznego!

Całość stworzona z materiałów Kelly Panacci - stemple Swirls, papiery z kolekcji Funtastik - w tym - ten bazowy i dodatki - rubonsy kolorowe i czarno-białe, chipboardy i naklejki  z różnych kolekcji, m.in. Funtastik i Artsy. I do tego mój niezawodny czarny żelopis, który na dłuuuuugie miesiące poszedł w odstawkę :) Dziś "wyostrzył" scrapa :)


A teraz wyczekuję, kiedy Ania upubliczni swojego scrapa, ja już go widziałam - jest Cuudny!!!

czwartek, 30 października 2008

Latawce, dmuchawce...

W przerwie chorobowej, pośród cierpień i męki powstał mały, "krótki" i bardzo prosty mini albumik "Dmuchawcowy". Zrobiłam go ekspresowo, bo nie mogłam się doczekać kiedy użyję TEJ bazy ze Scrapińca, a ponieważ zdjęcia leżały już bardzo długo, papiery, które do nich wybrałam - takze, postanowiłam coś na szybko stworzyć.
Albumik przedstawia zdjęcia z sesji z dmuchawcami zrobionej tego lata, przedstawiając osobliwą fascynację mej latorośli.
Ale aby nie było miło i gładko postanowiłam album odrobinę poszargać i dodać nielubiany kolor (ok, przyznaję - sam sie niejako narzucił).
Użyłam papierów z kolekcji Offbeat BG, stempli Kelly Panacci i Studio G, dziurkacza "mleczowego" od Marthy Stewart i sporo papieru ściernego oraz distressera Tima Holtza.
I co my tu mamy - 3 niekarolowości - dużo brązu (ciemne!), dużo szarganiny (ok, znam mocniejsze...) i żółć (a to wszystko przez te mlecze!), tak się prezentuje w ostatkach jesiennego słońca:

Wymykając się niepostrzeżenie ku kolejnym wyzwaniom, wędrowniczkom, wymianom - pozdrawiam ciepło, dokładnie tak jak dziś pogoda łaskawa w Wawie. (Dzięki temu słońcu dostałam nowe jesienne piegi!). Buziaki!

wtorek, 28 października 2008

Budowlanka

Kolejna budowla, domokształtny twór...
Nudne prawda? ;-)
Spory, dość gruby notes, z podniszczoną celowo okładką, skrakowanym pisklęciem i ... sporą ilością czerni :) To nie objaw depresji, to kolejna próba "przyciemnienia" pasteli, czerni u mnie malutko, ale kto nie ryzykuje... :D
Na szczęście TA czerń jest na tyle sprana, że mieści się w zakresie mojej tolerancji na ciemne odcienie :D Budowa oparta na papierach Crate Paper i My Mind's Eye, stemplach Kelly Panacci i Royal&Langnickel, oraz taśmie 7 Gypsies, prezentuje się następująco:


I jeszcze na dokładkę:
Aga wciągnęła mnie do ankiety czytelniczej, więc postaram się odrazu odrobić zadanie:

1. O jakiej porze dnia czytasz?
W nocy :) przed snem, czasem (rzadko) w ciągu dnia, ale wyłącznie kiedy czytam coś, co nie pozwala odłożyć się na później...
2. Gdzie czytasz?

W łóżku, we wszystkich środkach lokomocji, czasem po prostu polegując leniwie na kanapie łapiąc okruchy wolnego czasu...
3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
W pozycji pół-leżącej lub na plecach...
4.
 Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
Zależnie od nastroju jaki mam, albo jaki potrzebuję wykrzesać :D Powieści psychologiczne, historyczne, thrillery, obyczajowe ze szczególnym wskazaniem na kulturę żydowską lub Polskę okresu międzywojennego, na bardzo dobry humor: kryminały pióra J. Chmielewskiej i inne polecane przez przyjaciół, czasem wracam do powieści z dzieciństwa aby porównać wrażenia z "wczoraj i dziś", często czytuję biografie ...
5.
 Jaką książkę ostatnio kupiłaś?
"Zatracona tożsamość Jerzego Kosińskiego" U. Przychodzkiej i "Rzeź bezkręgowców" J. Chmielewskiej 
6.
 Co czytałaś ostatnio?
"Złotą Maskę" T. Dołęgi - Mostowicza
7.
 Co czytasz aktualnie?
"Hrywdę" M. Rodziewiczówny 
8.
 Używasz zakładek czy zginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek to jakie one są?
Zakładek, ale jeśli mi do nich daleko - używam ... ekhmm wizytówek
9.
 Co sądzisz o książkach do słuchania?
Obawiam się, że jedyną "książką" audio jaką udało mi się wysłuchać od poczatku do końca, a nawet wiele razy była kaseta magnetofonowa z Czerwonym Kapturkiem po jednej stronie i z Tadkiem Niejadkiem po drugiej - aplikowana mi kiedy miałam  ok. 4 - 5 lat :D A całkiem serio - nie potrafię się skupić, poza tym głos, jego barwa i intonacja osoby czytającej sprawia, że moja wyobraźnia więdnie, wówczas mam wrażenie, że zostają jej narzucone pewne cechy postaci, wartkość akcji, a ja wolę je sobie wyobrazić z opisu :)
10
. Co sądzisz o ebookach?
Nie używam. Nie mam zdania. 


Ufff, przebrnęłam! :) 
Idę poczytać :D Dobrej nocy wszystkim, przyjemnego dzionka jutro! 


piątek, 24 października 2008

Inauguracja Sezonu!

... świątecznego :D

Kilka osób już zaczęło pokazywać swoją tegoroczną okołoświąteczną twórczość - zaczynam i ja :)
Kartki i inne drobiazgi się_robią od jakiegoś czasu, pewnie będę je ujawniać hurtem, a tymczasem, na dobry początek coś sporego, a mianowicie:
Szuflandia :D
Domek ( a jakże!) ma ok. 80 cm wysokości, szufladek tyle, ile zwykły miewać kalendarze adwentowe i cały, calusieńki okryty jest nowym ubrankiem ze świątecznej kolekcji Holiday by Kelly Panacci :) Użyłam po troszku z całości - papiery, tagi, naklejki, chipboardy, ozdoby 3D, stemple; zwyczajnie uwielbiam tę kolekcję i będę ją przetwarzać w tym roku na różne sposoby...
Do kociołka z materiałami dorzuciłam białą bazę ToDo, farby akrylowe ToDo, farby 3D Pebeo, narzędzia Marthy Stewart, satynowe i niesatynowe wstążki, bawełniane koronki, sznurek, koraliki Liquid Beadz, kilka guzików...
Ot i cała chatynka :)
Gdyby ktoś miał wątpliwości pt.: na co, po co, dlaczego i czemu to służy, uprzejmie objaśniam, iż domek tenże służyć będzie przechowaniu smakołyków typu cuksy i dawkowaniu dziecięciu memu aż do Gwiazdki :) Coś jak ten czekoladowy kalendarz adwentowy :) Przy okazji jest to tzw. "dom wzorcowy" :D


Uff, no to teraz poczułam się jak po wyrzuceniu z siebie "A", pozostaje sukcesywnie dorzucać "B", czyli resztę "świąteczniaków", czuję się zmobilizowana do działania :D Jak ten elf - pomocnik Mikołaja :D
Buziaki i uściski ślę, a wszystkim "świąteczniącym" życzę weny i wytrwałości, szczególnie tym, których twórczość idzie w setki czy tysiące sztuk w ciągu sezonu, tych podziwiam po stokroć ponieważ sama wymiękam przy sztuce nr 5 :D! :*


wtorek, 21 października 2008

Inna bajka

Mam dziś coś... całkiem jak z innej bajki :)
Takie kolory, w takim szalonym zestawieniu nie goszczą tu często, właściwie wcale...
Są jednak okoliczności, które zachęcają do takich wyzwań:


po 1 - Szalona, stworzona specjalnie dla scraperek, trochę komiksowa, trochę odlotowa - jedna z nowszych kolekcji Kelly Panacci - Artsy! "Mierzę się z nią" od dawna...
po 2 - Szalona, stworzona specjalnie aby rozsiewać wokół pozytywne wibracje - Zosia, co kocha "dzikie kolory" :D
I ta kolekcja i Zosia są bardzo, bardzo różne ode mnie :) Ale obie dodają wigoru w jesienną porę :)


A oto notes, który powstał z rzeczonej kolekcji dla wspomnianej Zosi, a który jest wstępem do większego projektu z tych papierów :)


Uścisków moc i dużo promyków słońca życzę, zanim na dobre przyjdzie brrr zimno!

piątek, 17 października 2008

{Rozważna i Romantyczna}

Trochę jak ja :) czasem brakuje rozwagi, niekiedy proza życia bierze górę nad romantyzmem, ale uwielbienie do romantycznych, kwiatowych motywów, wstążek, takiej specyficznej "puchato-delikatności", którą zawsze trudno mi ubrać w kraftowe słowa - dają o sobie znać w pracach, ostatnio bardzo często :D
A jest to wyłącznie oznaką pogodzenia się ostatecznie ze swymi scrapowo - kraftowymi ciągotami, dzięki czemu lżej mi się żyje i przyjemniej tworzy :D

I tym optymistycznym akcentem przedstawiam serię notesów i kartek - roboczo nazwaną Flowers, dla współczesnych - romantycznych kobiet. Rozważnych, na tyle aby w odpowiednim momencie zdążyć zapisać ulotną myśl, świetny przepis na sałatkę czy telefon do rewelacyjnego fryzjera, zabawny limeryk czy sposób na usuwanie plam z czegośtam, a może "szufladziastą" poezję czy rysowanki... :)
Chciałam zrobić coś prostego, z niewielką ilością dodatków, coś, co można bez obaw wrzucać do przepastnej torby, do notesów doszły proste kartki, a wszystko to może stać się kompletem prezentowym... Całość powędrowała do Trendymanii :)

poniedziałek, 13 października 2008

Jasny Portret Twój...



Kolejna ramka? Nie macie dość??? :D

Tym razem całkiem prywatna, z Różą w roli głównej i jej roześmianą buzią :)
Z różami, groszkami, listowiem i własnoręcznie malowanymi i szkliwionymi literkami , z falbaniastymi borderami i innymi takimi, co to je Karola lubi najbardziej ;)




Ok, chyba mam dość ramek na jakiś czas :D A Wy??? :D

piątek, 10 października 2008

Ramki, rameczki...

...jeszcze dwie do pokazania.

Pisałam niedawno o "dziewczyńskich" - poszły w świat, a mnie się przypomniało, że zdjęcia gdzieś zalegają :)
Jedna bardzo różowa, druga z eskplozją kolorów, obie w rozmiarze 20 x 20 cm, z podpórkami, pomieszczą jedno zdjęcie 10 x 15 cm.
Obie wykonane w całości z produktów Kelly Panacci - różowa z kolekcji "Totally You", a ta druga z kolekcji "Funtastik".
Ależ ja lubię takie dziewczyńskie prace, gdzie wszelkie kwiecie, brokaty, motyle i liście - całkowicie usprawiedliwione :D



I jeszcze słowa wyjaśnienia :D bo już mnie mięśnie brzucha bolą ze śmiechu po wiadomościach na gg!
Nie, to zdjęcie w ava to nie nowy imidż, po prostu tak wyszło :))) To jeszcze nie "ta docelowa fryzura" :D
Nie, w poprzednim poście nie napisałam "(...) z pleśnią na ustach" :D:D:D Człowiek nawet pośpiewać nie może! :D
Ale jedno i drugie równie zabawne :D 
Buziaki! :*

środa, 8 października 2008

W oparach inspiracji

Nie ma jak dobra inspiracja :D
Dzięki kochanej Joannie, z którą to łączy mnie uwielbienie do Cath Kidston i wszystkiego co choć trochę shabby, - w moje ręce wpadły wymarzone książki, wszystkie pełne cudowności, kolorów {zapachy i smaki czuję oczyma wyobraźni :D}, które uwielbiam, lekkości, ciepła i spokoju, a przy okazji przeróżnych instrukcji i kursików kraftowych.
Oto co ma za zadanie mnie mocno zainspirować, trochę kraftowo, trochę w wiciu gniazda, a po trosze we wszystkim tym, co zwykłam odkładać na "jak będzie czas"; oto co, mam nadzieję - zachęci mnie wreszcie i ostatecznie do poszycia przynajmniej paru zamierzonych rzeczy! O! A jeśli dodam do tego, że przez ostatnie dni podkarmiałam się wiedzą płynącą z warsztatów szycia patchworków, które odbywały się w Naszym Hobby, to... wstyd byłby przeokrutny gdyby moja maszyna nadal się kurzyła samotnie! Jakoś o niej ...zapomniałam :D
A gdyby książki można było schrupać - mogłabym napisać: "palce lizać"!



A jako bonus: zawieszka - wisiorek, kolejna rzecz z serii "nie_wiadomo_co_autor_miał_na_myśli" (i do czego będzie używał) :D
Technika wykonania: debiutanckie decoupage (nuty + papier decu) na... szkle, preparatem Glass Medium ToDo, a "szkło" to element żyrandola zakupiony na bazarze staroci :)




Pozdrawiam ciepło, z pieśnią na ustach :D

wtorek, 7 października 2008

Puzzle

Od jakiegoś czasu bunkruję części sporej, zniszczonej już i wybrakowanej układanki (z Bambim!), pojedyncze puzzle do ozdobienia wiszą na mojej liście "to do" od dawna, wreszcie pod wpływem impulsu ozdobiłam jeden z nich.

Typowo "karolowo" - pastelowo, przecierkowo, farbkowo, ptasio, domkowo, listkowo itd... z takiego mixu powstała zawieszka. 
Klasyczna rzecz "do mania", niepraktyczna, bezużyteczna, ma jedyne zadanie - wisieć i ... "nadawać klimatu" :D 
Strasznie lubię takie rzeczy, bibeloty, durnostojki i inne z tejże rodziny :) Ot, przywara bałaganiary, jest tylko jeden poważny minus - kiedyś kończy się miejsce do bibelotowania :D


Pozdrawiam w locie i przesyłam uściski! 


czwartek, 2 października 2008

Prezent dla..

...no... kto zgadnie dla kogo? :D

Wczorajsze spotkanie warsztatowe zaowocowało świetnym scrapem, któremu nie zdołałam zrobić dobrego zdjęcia, za to jego opakowaniu - owszem :)
Agnieszka, którą gościłam - zrobiła scrapa w prezencie dla przyjaciółki, jako, że tuż po warsztatach wybierała się do niej na imprezę, na szybko opakowałyśmy dzieło w bibułkę, dodałyśmy wstążkę i kwiatek i taga z bardzo pomysłowym "napisem".
Agnieszka jest muzykiem, a na tagu nakreśliła...?
Kto zgadnie? :)
Pomysł wydał mi się na tyle wspaniały, że musiałam się na szybko podzielić, od wczoraj myślę, o innych wersjach :D



Jeśli nikt nie zgadnie do wieczora - edytuję i rozszyfruję, tymczasem - miłego dnia i duuużo słońca! Pozdrawiam ciepło!

LinkWithin

.