sobota, 31 stycznia 2009

Mały, biały...

...domek ;))) Moja mania domkowa trwa nieustająco, bywają też momenty jej wzmożonej aktywności, tak jak wówczas kiedy wypatruję kolejne ofiary do zalterowania. Domek na nóżce Stamperii jest raczej znanym obiektem, szczególnie dekupażystkom, które to zresztą zainspirowały mnie do oklejenia tej właśnie budowli :) Jest tak wdzięczny, uroczy i lekki, że... najchętniej zostawiłabym go w bieli, ale pomyślałam, że papiery, z których zrobiłam album {LOVE} też mogą się tu całkiem nieźle prezentować. Jako dodatki - kwiatki Primy (białe hortensje i Got Flowers Spring) oraz cudowne, wytłaczane motyle stworzone przez Bożenkę.


Rzadko zdarza mi się wykonać całą pracę od A do Z podczas warsztatów, ale wczoraj w czasie "domkowych" - akurat się udało - I oto jest... mały, biały domek, jeszcze bez pierzastego lokatora (w poszukiwaniu białego ptaszka...), czekający na zasiedlenie, aczkolwiek mający już swego... hmm... dewelopera..? ;-)


Pozdrawiam weekendowo - bardzo ciepło! :*

czwartek, 29 stycznia 2009

Trojaczki :)

Były komplety dwuskładnikowe - przyszła potrzeba na trojaczki - z pięknej, choć wcześniej przeze mnie nie docenianej (jak to się mogło stać - jest cudownie pastelowa!) kolekcji Blue Hill Crate Paper, powstał nieskomplikowany komplet składający się z: ramki na zdjęcie formatu 10 x 15, notesu (11 x 15 cm) --> {bez notesu nie ma kompletu!}, oraz tradycyjnie kartki okolicznościowej (12,5 x 12,5 cm) :)


wtorek, 27 stycznia 2009

Okrąglak

Tym razem będzie scrap, do tego wcale nie "jasny", inspirowany dwoma wyzwaniami, do których akurat pasuje. Kiedyś z Beatą wymyśliłyśmy sobie wyzwanie kolorystyczne "Wrzosowa Limonka", które mi się niedawno przypomniało i zachęciło do szukania jakiegokolwiek fioletowego papieru wśród zapasów :D Kolejny raz przekonałam się, że telepatia to nie żadne dyrdymały, bo Beata w tym samym dokładnie czasie też sobie owo wyzwanie przypomniała i też zrobiła COŚ w tych właśnie kolorach. Ja tym razem dodałam odrobinę żółtego, który staram się oswajać i motyw groszko - kółek, dzięki czemu scrap pasuje także do wyzwania "Na okrągło" na Craftowie :) Nawet zdjecie tematycznie pasuje - Róża z tutką po papierze toaleto sięga wzrokiem w swoją bliżej nieokreśloną przyszłość uparcie twierdząc, że ta luneta jest najlepsza na świecie! ;)


Bardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa a jeszcze bardziej za wszystkie nagrody, które na mnie spływają w Waszych postach, to bardzo miłe! Buziaki! :*

niedziela, 25 stycznia 2009

Przypadkiem...

...zawieruszyła mi się jedna karteczka, którą zrobiłam jakiś czas temu, podczas warsztatów, z papieru, który przeznaczyłam na "duże scrapy", bo wydawało mi się, że nie nadaje się do kartki, a jednak - zaskoczyłam siebie samą :)



Pozdrawiam ciepło - wieczorno - niedzielnie~! :*

czwartek, 22 stycznia 2009

Muzyczna podróż...

Kasia zaprosiła mnie do zabawy muzycznej, wiedziała co robi, gdybym miała czas - obok założyłabym drugiego bloga - muzycznego :D i snuła swe wywody na okołomuzyczne tematy, na szczęście nie ma na to najmniejszych szans :D Za to - o zgrozo - teraz się rozpiszę! 

Zabawa polega na odpowiedzi na pytanie - jaką piosenkę zabrałabyś ze sobą na koniec świata/bezludną wyspę, za jaką poszłabyś... w siną dal? ;), oraz napisaniu jakie wspomnienia/skojarzenia wywołuje. I oczywiście - jakżeby inaczej - wytypować kolejne ofiary łańcuszka :D To odrazu - bo zapomnę - mnie ciekawi co mają do powiedzenia na ten jakże wdzięczny temat: Zosia, Ewa i Iwonka  :D 
ok, do rzeczy...
Straszne, zbyt duży wybór, biorąc pod uwagę, że jestem zakochana w kilku przynajmniej gatunkach muzycznych i biorąc po jednej z każdego - jak nic wyszłaby playlista, a taką już na blogu mam.
Zrobiłam więc ostrą selekcję i wybór padł na 3 szt. takich piosenek, ale i tak nie uciekłabym na bezludną wyspę bez większej dawki Poluzjantów ):

1. Poluzjanci - Tylko Ty i Ja
Szczerze powiedziawszy - brak mi jakiegoś sensownego komentarza do tego utworku... Każdy związek ma jakąś "swoją piosenkę" ;) A Poluzjanci towarzyszą Nam od początku, od zarania naszego wesołego konkubinatu, każda piosenka z czymś się kojarzy, nawet Róża w brzuchu słuchała Poluzjantów, bo ją trenowaliśmy muzycznie zawczasu :D a ta konkretna piosenka przypomina, że razem można wszystko :)

Polucjanci - Tylko ty i ja

2. Basia Trzetrzelewska - Cruising for Bruising
Basię mogłabym łyżkami jeść, jest to ten typ muzyki, którego mogę słuchać non stop (obok Poluzjantów, Incognito i Brand New Heavies) - w domu, w aucie, a mnie się nawet udawało usypiać maleńką Różę właśnie Basią, w koszmarnych czasach kiedy dziecię notorycznie spać nie chciało, a nie udało się nas namówić na kołysanie/noszenie itp, usypialiśmy więc Najmłodszą metodą Basiową. Cruising for Bruising jest jedną z nielicznych obcojęzycznych piosenek, której tekst umiem na pamięć i mogę ją wyśpiewać o każdej porze dnia i nocy :D Pewnie dlatego, że był czas, kiedy słuchaliśmy jej kilka razy dziennie ;D Strasznie się cieszę na nową płytę :D



3. Pointer Sisters - I'm so excited
Kiedy "odkryłam" Pointer Sisters wiele lat temu poczułam się szczęśliwszym człowiekiem. A kiedy usłyszałam pierwszy raz "I'm so excited" w nagraniu live jedyne co przyszło mi do głowy to - tańczyć! To utwór, który działa na mnie jak narkotyk, zagrzewa do pracy, walki, skupia wszystkie radosne emocje, w chwilach kiedy chce się krzyczeć ze szczęścia i skakać z radości. Pobudza - kiedy tej energii czasem brakuje, żaden inny nie daje mi takiego powera jak ten :) To kolejna piosnka, którą umiem wydrzeć na pamięć zdzierając struny głosowe :D

Youtube nie chciało dać ładnego video, więc będzie bez:

Domek na patyku 2

Brzmi prawie jak tytuł horroru :D Ale nic z tego, zamiast mroczności będą słodkości. 
Tym razem komplet dla malutkiej dziewczynki - drewniany, zdobiony domek + kartka okolicznościowa/gratulacyjna.
Ten komplet powstał z papierów Daisy D's i rubonsów Melissy Frances, oraz białych hortensji ;)



wtorek, 20 stycznia 2009

Wędrowniki - odc. 1

Niewiarygodne, ale udało mi się wreszcie zdyscyplinować i "zrobić" dwa wędrowniczki prawie jednocześnie. "Prawie" zdążyłam i złożyłam swój album, który będzie wędrował wśród przesympatycznych i uzdolnionych kobitek w ramach Noworocznej Wymiany Albumowej pod przewodnictwem Abrakadabry. Ale o tym za chwilę...
Najpierw jednak udało (??? kwestia sporna) mi się wpisać do cafeartowego wędrowniczka Moniki - Bobinii. Do tej pory zwykle zapominałam albo nie przywiązywałam wagi do tego, aby pstryknąć zdjęcie moim wpisom zanim je puszczę w dal, tym razem - za jednym zamachem dwa wędrowniki stanęły do sesji :)
Tematem albumu Moniki jest "Pamięć", a ja trochę przewrotnie ugryzłam temat, ale o tym już pisać nie będę ;) Oto rzeczony wpis:

Natomiast mój wędrownik nosi temat "6 zmysłów" i będzie encyklopedią 5 podstawowych zmysłów każdej z uczestniczek zabawy, a dodatkowo - trudne zadanie - każda, mam nadzieję odnajdzie, zdefiniuje, odkryje swój 6 zmysł ;) Zmysły jakoś swobodnie skojarzyły mi się z naturą, która to z kolei bardzo sobodnie skojarzyła się z listowiem i ptaszynkami :) Pierwsza strona oraz okładka - zupełnie neutralne :) W kopercie jest liścik, do dyspozycji białe karty o gramaturze 280, a ja się wpiszę sobie na samym końcu. O!

Pozdrawiam ciepło i bardzo, bardzo dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze! :* Buziaki!

sobota, 17 stycznia 2009

Domek na patyku

Jeszcze w starym roku zbudowałam nowy domek, tym razem to dość nietypowa budowla, płaska, na patyku, służąca dekoracji pokoiku noworodka, a konkretniej - dekoracji polegającej na gustownym zatknięciu owego patyka z domkiem na szczycie - w doniczce na ten przykład, albo w koszyku, albo w czymkolwiek. Do kompletu powstała kartka na okoliczność narodzin całkiem nowego członka społeczeństwa ;)





Komplet skleiłam z tych papierów i tych rub-onsów Melissy Frances, oraz tych kwiatków Prima.
Bardzo podoba mi się ta forma domków, myślę, że powstanie jeszcze kilka, za jakiś czas. Teraz jednak zaszywam się na chwilę, czas wykończyć album na noworoczną wymianę ;) i ozdobić kilka innych wędrowników, trzeba trzymać wenę, póki chce być blisko, bo znów się z czymś spóźnię, o zgrozo!

Miłej reszty weekendu! :*

piątek, 16 stycznia 2009

...i zasmażka!

- jak mawiał w zamierzchłych czasach kabaret OTTO, czyli: "nie macie dosyć?" ---> na dokładkę - jeszcze raz to samo :D

Notes + kartka - to ostatni {chwilowo} komplet, z worka "notesów + kartek", tym razem ... różowy :D Papiery Chatterboxa z etykietami Fancy Pants (Wildheart) udało się bezboleśnie pogodzić w jednej pracy, do tego kwiatki Prima - i kolejna parka gotowa.
-----> Skoro dziś na różowo - dokładam jeszcze kartkę w temacie miłosnym ;)

Dzisiejsze prace powędrowały do Trendymanii.
Wyszedł mi post cały w różach, natomiast jutro - znów nagły powrót błękitów :D I domek będzie :)
Tymczasem pozdrawiam ciepło! :*

czwartek, 15 stycznia 2009

Za płotem

Dziś krótko - wzrok odmawia posłuszeństwa :/
Za płotkiem kryją się kwiatki, błyskające szklanym okiem, pod kwiatkami poletko na którym mogłabym zamieszkać - znów kolekcja Ambiente Melissy Francess.
W skład mini farmy wchodzi notes - taki sam jak zwykle - rozmiaru 11 x 15 cm, grubaśny, z mnóstwem kartek w linie i kartka do kompletu.  Taka mała wiosna w środku zimy :)



Chwilowo wyczerpałam tę kolekcję :D Bateryjki też. "(...) Zaniemogło biedactwo" :D Do tego stopnia, że w objęciach Morfeusza spędziłabym z chęcią najbliższy miesiąc... Dobrej Nocy wszystkim, którzy zajrzą tu przed snem i Sympatycznego Piątku - wszystkim bez wyjątku...


LinkWithin

.