piątek, 27 maja 2016

Kartki multitechnicznie i wianek boho - warsztaty Katowice i Gorzów

Witajcie Kochani! Bardzo dziękuję za miłe słowa pod adresem mojego ostatniego albumu - wkrótce będą kolejne, tak się albumowo zakręciłam ostatnio! :) 

Zanim jednak albumy, dziś przynoszę coś, co dość długo chodziło mi po głowie a także coś, w związku z czym padało wiele pytań. 

Nowy program Twórczego Maratonu Warsztatowego - jak zwykle intensywnego i długiego to warsztaty kartkowe oraz warsztaty ze swobodnego (nie realistycznego!) malowania wianka w stylu boho (trendy jak nie wiem co) na okrągłym blejtramie. Zaproszenie na konkretne warsztaty na końcu posta.

O wianek pytań było wiele, zatem wracam z letnim wiankiem, bogatym, pełnym detali, kolorowym, soczystym :) I z uniwersalnym hasłem - myślę, że to świetna ozdoba wnętrza. :) W dodatku nie trzeba być artystą malarzem aby móc stworzyć sobie ciekawą, modną dekorację. Uwierzcie. Mój wianek wygląda jak niżej, ale każdy będzie mógł stworzyć wianek w dowolnej palecie kolorów.


Warsztaty kartkowe prowadziłam już różne, zwykle jednak były to kartki w jednym określonym stylu lub z zastosowaniem niewielu wybranych technik. Tym razem zapraszam na warsztaty, podczas których opowiem o 5 ciekawych stylach w cardmakingu, potrenujemy te style oraz aż 12 różnych technik, w tym pracę z wybranymi mediami czy żmudne ale niesamowicie efektowne precyzyjne wycinanie. Mam zamiar odświeżyć kilka zapomnianych już trików i sposobów, które wyparła idąca z duchem czasu technologia (czyt. maszynki i wykrojniki), choć z tą technologią również się pobawimy. :) To bardzo intensywny, pełen ciekawych informacji i ostrego treningu warsztat. Dobry i dla początkujących i dla średnio zaawansowanych. Dla zaawansowanych też kilka ciekawostek się znajdzie. ;)


WARSZTATY - GORZÓW WLKP. - 2 LIPCA 2016

WARSZTATY - KATOWICE - 9 LIPCA 2016



SERDECZNIE ZAPRASZAM :)


wtorek, 24 maja 2016

Pewien włoski listopad - album

Witajcie Kochani! Powiedzenie "lepiej późno niż wcale" to dobry podtytuł do dzisiejszego posta. Bowiem mam do pokazania album ze zdjęciami z 2014 roku. :) 

Zbierałam się do niego dość długo, segregowałam i obrabiałam zdjęcia, spisywałam wspomnienia i informacje o miejscach, które na zdjęciach zostały uwiecznione... No, jakoś się do tej pory nie złożyło... Dopóki gdy pewna kreatywna dusza nie zmotywowała mnie skutecznie. Naoglądałam się jej pięknych albumów, takich właśnie jak sama uwielbiam - mocno kombinowanych, freestylowych i... nie mogłam wytrzymać kiedy wpadnę do domu i nie zrobię wreszcie tego odkładanego zbyt długo mini albumu. 

Czy album jest taki mini - trudno powiedzieć, ma ok. 17 x 22 cm ale za to jest całkiem grubiutki i pełen różności. Do rzeczy - 2 lata temu miałam przyjemność prowadzić warsztaty we Włoszech po raz pierwszy. Poza warsztatowymi uniesieniami, dzięki fantastycznym ludziom miałam okazję pozwiedzać odrobinę region Lombardii. Zachwyciła mnie Brescia i Verona oraz jezioro Garda. Zdjęć z tych wypraw mam sporo i pierwotnie miałam zamiar stworzyć kilka albumów (być może jeszcze tak się stanie), ale ostatecznie, do tego dzisiejszego wybrałam te, które lubię najbardziej, pełne piękna, ciepła i... ciepła... i 22 stopni Celsjusza w listopadzie. :) Piękna jest włoska jesień, a ten album będzie mi ją jeszcze milej przypominał. 

Album nie ma bazy, a właściwie bazą są elementy różnego rodzaju - tekturowe o fantazyjnym kształcie nawiasowym, tagi, kartonowe elementy z nadrukiem, papierowe torebki, transparentne, foliowe dodatki... To taki misz-masz, do którego paletę kolorów (taką "nie moją" dość) podyktował błękit listopadowego nieba, łososiowo - pomarańczowe ciepło jesieni i odrobina brązów i szarości wprost z architektury. Nie mogło się tu też obyć bez piórek, które wycięłam wykrojnikiem oraz wytłoczyłam folderem z zestawu Sizzix Bigz Die w/Texture Fades - Feather Duo - uwielbiam je!

Bardzo fajnie było wrócić do oklejania tektury papierem i dobierania zupełnie - wydawałoby się - przypadkowych dodatków. Aż mnie korci aby siąść do kolejnego albumu... :)
Dość gadania, zapraszam na włoską jesień... (dużo zdjęć, ostrzegam...)



















Uhum... i nie są to wszystkie strony, aby Was już za bardzo nie zanudzać :)

Co myślicie o takich kombinowanych albumach? Ja wolę je dużo bardziej niż te na gotowej, równej bazie... mam wrażenie, że te samodzielnie od A do Z tworzone mają jakąś "duszę"... zabawnie to brzmi, ale jestem pewna, że wiecie o co chodzi. ;)

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam bardzo ciepło!


poniedziałek, 23 maja 2016

Warsztatowo w Szczecinie

Witajcie Kochani! Dziś ogłoszeniowo, krótko i na temat :)
Serdecznie zapraszam na kolejny Maraton Warsztatowy, tym razem w pełni scrapbookingowy. 

SZCZECIN
SCRAPBOOKINGOWY MARATON WARSZTATOWY  z Karolą Witczak

 25 czerwca 2016, godz. 10.00 - 18.30
godz. 10.00 - 13.00 (część pierwsza)
14.00 - 18.30 (część druga)

Essy-Floressy, ul. Bł. Królowej Jadwigi 45B/U1, Szczecin


W części porannej poprowadzę warsztaty, podczas których stworzymy scrapbookingowy layout ze zdjęciem, wykorzystując farby akwarelowe, pasty, gessa, maski, oraz piękne akcesoria dekoracyjne. Porozmawiamy o podstawach tworzenia kompozycji, technikach warstowania, doborze kolorystyki pracy do przygotowanych zdjęć. Pracę będzie można stworzyć w swoich ulubionych zestawieniach kolorystycznych.

Druga część maratonu to niebanalny album w formie 10 dwustronnie dekorowanych tagów z miejscem na ok. 20 zdjęć, umieszczonych w dekoracyjnym pudełku - ekspozytorze. Potrenujemy kompozycję na małych powierzchniach, warstwowanie, precyzyjne wycinanie, a wszystkie materiały potrzebne do stworzenia albumu będą już wstępnie przygotowane (docięte) aby zaoszczędzić ograniczony czas. 

Warsztaty zawsze prowadzę w taki sposób aby zarówno osoby początkujące jak i zaawansowane czuły się komfortowo i pozyskały wiedzę i umiejętności na różnych poziomach zaawansowania.

Podczas rejestracji obowiązuje kolejność zgłoszeń oraz wpłat za zajęcia (ograniczona ilość miejsc).
Osoby, które zarezerwują miejsce na cały maraton, skorzystają ze zniżki (patrz: infografika)

Serdecznie zapraszam! :)

środa, 18 maja 2016

W kolorze blue ;-)

Witajcie Kochani! :) Kto pamięta piosenkę Maryli Rodowicz "Do łezki łezka" z tekstem genialnego Jonasza Kofty? 

Do łezki łezka,
aż będę niebieska
w smutnym kolorze blue, 
jak chłodny jedwab, 
w kolorze nieba,
zaśpiewam kolor blue. 
Tak... nastał taki wiosenny czas, kiedy przyszło zimno i faktycznie autobusy "zapłakane deszczem", czekamy na odrobinę słońca aż nas znów dopieści. Tymczasem może niekoniecznie smutno, ale za to mocno blue - dziś w moim projekcie. 
Na przekór chłodom i słotom, słońce między kwiatami i wspomnienie letniego lenistwa, wystawiania twarzy do słońca aby nakarmić piegi i słodkiego hamakowania.  Co tam wiosna... ja chcę już lata! :) 

Praca dość eksperymentalna, z dużą dozą nonszalancji. Tło stworzyłam wykorzystując przeróżne media - farby akwarelowe, akrylowe, pigmenty brusho, gesso, pastę strukturalną, mgiełki... no i wodę. Co, nie widać? A tak się starałam. ;) Na poważnie - nadal zupełnie nie czuję się "mediową" dziewczyną, nadal mam jednak frajdę z eksperymentowania. Kiedy przypomnę sobie moje prace sprzed lat, dziwię się dlaczego tak bałam się tych magicznych specyfików, dzięki którym możemy stworzyć coś zupełnie wyjątkowego. O, np. taki scrap na panelu malarskim :)
Ach, no i na coś mi się wreszcie przydało pawie piórko trzymane kilka lat w czeluściach pudła z dodatkami nabierającymi mocy. ;) 






Dziękuję za odwiedziny i życzę Wam duuuuuużo słońca! 


środa, 11 maja 2016

Odrobina szaleństwa ;)

Witajcie Kochani! Jak zwykle - bardzo dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze - jest mi bardzo miło widzieć Was tutaj, szczególnie kiedy z różnych względów przerwy w blogowaniu stają się czasem dłuższe. :) 

Dziś przynoszę ze sobą odrobinę szaleństwa - zgodnie z tytułem posta. W ostatnim czasie w moim życiu prawdziwa huśtawka emocji, tak wiele się dzieje, jest szaleństwo... Próbowałam to przełożyć na layout - szaleństwo w wiosenno - letnich kolorach, moje zabawne zdjęcie i wymowny tytuł - tak, wciąż jestem w podróży - i dosłownie i w przenośni. :) 

Moja twórcza podróż to - mam wrażenie - nie kończąca się opowieść. Nawet jeśli mam niekiedy mniej czasu na tworzenie, to skrupulatnie zapisuję wszystkie pomysły, kiedy mam mało czasu - wypróbowuję nowe techniki czy produkty, bawię się. 

Długo myślałam o kolejnym scrapie z dużym balonem (czy ja wspominałam, że kocham balony?), w tle lub jako główna dekoracja. I jak widać, przyszedł na balona czas :) Namalowałam go sobie akwarelami, dodałam młodszego brata, zdjęcie ukwieciłam kwiatkami z papieru a nawet dwoma (turkusowy i żółty) moimi pierwszymi kwiatkami z tak popularnego ostatnio foamiranu (ale o tym innym razem...). :) Jak zwykle sporo warstw, trochę mediów, maski, wycinanki z wykrojników: Sizzix Bigz Die w/Texture Fades - Feather Duo i  Sizzix Thinlits Die Set 3PK - Back to Nature #2 ... nic nowego ale miałam sporo dobrej zabawy. :) A Wy co myślicie? Może udało mi się zarazić Was odrobiną szaleństwa? ;)











Pozdrawiam ciepło i życzę Wam wspaniałego tygodnia! 

wtorek, 3 maja 2016

Majowe tagi trzy :)

Witajcie Kochani! Mam nadzieję, że pierwsze dni maja i pierwszy ciepły długi weekend w tym roku spędzacie miło, spokojnie i pełni pozytywnych wrażeń :) Tak jest i u mnie, więc aby móc skorzystać jeszcze z paru ciepłych, świątecznych godzin, wpadam na minutkę, aby zostawić Wam trzy majowe tagi, pełne wiosny, warstw, kwiatów, mediowanych teł, listków, serwetek.. mnóstwa tego, co uwielbiamy wiosną. :) Bez zbędnego przedłużania - zapraszam:












Dziękuję za odwiedziny i wspaniałej reszty tygodnia Wam życzę! :)


LinkWithin

.